Pallotta pod ostrzałem

Amerykański właściciel AS Romy James Pallotta stał się ostatnio adresatem wielu głosów krytyki ze strony kibiców, spowodanych słabszymi wynikami ekipy oraz częstymi zmianami w sztabie trenerskim. Choć tego nie mówi, to włoski temperament chyba go zaskoczył.

Wczorajsza wygrana z faworytem do mistrzostwa Włoch wydaje się dla klubu zbawieniem w bardzo trudnych chwilach. W poprzednich sześciu kolejkach zespół nie zanotował żadnej wygranej, a w dodatku w międzyczasie z posadą trenera pożegnał się Zdenek Zeman.

Zawirowania w sztabie trenerskim i kryzys formy mocno rozeźliły fanów Giallorossi. A jeszcze niedawno, kiedy James Pallotta objął funkcję prezydenta klubu (sierpień 2012), sporo było optymizmu i wiary w przyszłość. Nawet na początku tego roku przybywającego do Rzymu Pallottę witano wiwatami.

Jednak teraz to całkiem inna bajka, a Pallotta, właściciel AS Romy od 2011 roku, musi się gęsto tłumaczyć ze spadku formy. Właśnie dlatego wygrana z Juve jest dla kierownictwa tak cenna. Jest to nie tylko ważne z punktu widzenia pozycji w tabeli, ale także pod względem marketingowym. Skoro Roma jest w stanie poradzić sobie z liderem ligi, to może ze wszystkimi innymi, a spadek formy to tylko chwilowy kryzys, chciałoby się rzec.

Jednak nad amerykańskim bossem klubu na pewno jeszcze przez jakiś czas wisieć będą czarne chmury. Pallotta liczył, że ucieczka od ryzykowych inwestycji na giełdzie, gdzie słynął z ponadprzeciętnej skuteczności, w stronę futbolu będzie dla niego wybawieniem i przyniesie mu spełnienie. Okazało się jednak, że temperamentna włoska piłka nożna szybko okazuje zniecierpliwienie, a Pallotta chyba tego się nie spodziewał.

Mimo to, plany wobec Romy ma dalekosiężne, chcąc przemienić ją w globalną markę, mogącą równać się z FC Barceloną, czy Manchesterem United. Pallotta, który nie jest obyty z włoską kulturą, wprowadza amerykański model promocji i marketingu, licząc także, że magia Wiecznego Miasta będzie jego sojusznikiem.

„Ostatecznie, chodzi o promowanie marki AS Romy, prawda? A ile miast na świecie może pochwalić się takim kapitałem jak Rzym?” pytał retorycznie.

Niezależnie od ambitnych celów ’Presidente Pallotty’, jeśli projekt ma wypalić, to zespołowi potrzebne są lepsze wyniki i stabilizacja. Bez tego ani najnowocześniejszy i największy stadion, którego postawienie planują właściciele Romy, ani najbardziej intratne umowy sponsorskie nie będą powodem do radości, szczególnie dla kibiców.

Z 47 punktami, Roma obecnie plasuje się na 5. miejscu w tabeli Serie A, a typy bukmacherów lepiej oceniają szanse nawet niedawnych ligowych średniaków.

Advertisements
Posted in Uncategorized | 1 Comment

Farbowany klasyk

Wyblakłe gwiazdy - Villa oraz Kaka

Swego czasu El Clásico było najbardziej wyczekiwanym wydarzeniem sezonu. Pojedynek mający podłoże nie tylko sportowe, lecz także polityczne i kulturowe. Kastylia kontra Katalonia, czyli Real kontra Barcelona. Wizytówka hiszpańskiego futbolu. Najpopularniejsze derby świata, choć rywalizacja tych dwóch ekip mocno nagina pojęcie “derby”. W czym tkwi problem? Gdy coś staje się powszechne, wtedy traci wyjątkowość. Tym razem nie warto się emocjonować Derbi Español. W sobotnie popołudnie można się skusić co najwyżej na farbowany klasyk… Continue reading

Posted in Uncategorized | 4 Comments

Paco Jémez i chłopcy z ferajny

Paco Jemez

Zeszły sezon był naprawdę niezapomniany dla piłkarzy i kibiców Rayo Vallecano. Spektakularne wejście do Primera División mogło okazać się jednoroczną przygodą, jednakże w dramatycznych okolicznościach Raul Tamudo w ostatnim meczu zapewnił klubowi utrzymanie na kilkadziesiąt sekund przed końcowym gwizdkiem arbitra. Przyszedł czas na nowy sezon, nowych bohaterów i nowe wędrówki madryckiego Rayo. Zawodnicy Paco Jémeza wyznaczyli sobie nowe szczyty możliwości, wędrując w bardzo wysokie rejony ligowej tabeli. Continue reading

Posted in Uncategorized | 4 Comments

Piarowcy wybitni

David Beckham

“Witam na dzisiejszych zajęciach! Tym razem przedstawię Państwu najnowsze przykłady działania piarowców w piłce nożnej. Na podstawie transferów Davida Beckhama i Mario Balotellego udowodnimy, że pewne zagrania transferowe mają podkład nie tylko sportowy. W dzisiejszych czasach “marketing, reklama czy popularność” to hasła bliższe Becksowi niż “trofea lub sukcesy” – zapewne taka mowa byłaby przyzwoitym wstępem do merytorycznego wykładu opartego na tegorocznym zimowym okienku transferowym. Warto zadać sobie pytanie: “Czy tu nadal chodzi głównie o sport, rywalizację i uczciwą walkę?”. Continue reading

Posted in Uncategorized | 2 Comments

Peruwiańskie szachrajstwo

Max Barrios/Juan Espinosa

Fanatycy latynoskiego futbolu emocjonują się finiszem mistrzostw Ameryki Południowej do lat 20. Od kilku tygodni w nocnych godzinach z gorliwością hobbystów NBA doglądają poczynań utalentowanych nastolatków kreowanych na następców Messiego, Suareza czy Neymara. Argentyna już odpadła — niespodzianka. Brazylia też poza burtą — sensacja. Największy skandal odbył się jednak poza zieloną murawą, bowiem 17-letni Max Barrios okazał się rzekomo 25-letnim Juanem Espinosą. Na tym jednak nie koniec! Max — albo raczej Juan — pomylił też nacje. Grał dla Peru, choć jest…Ekwadorczykiem. Continue reading

Posted in Uncategorized | 16 Comments

O wojażach dwóch lotników

Szczęsny i Boruc

Od dłuższego czasu przymierzałem się do wzięcia pod lupę dwóch intrygujących postaci. Co łączy obu panów? Osobowość, kontrowersyjność i bezczelność. I najważniejsze: zawód, miłość oraz pasja. Wojtek jest bezczelny, lecz media wybielają jego kartkę. Artur również bywa bezkompromisowy, jednak jemu zazwyczaj dokładają bagaży. Wielu znawców twierdzi, że dobry bramkarz musi być szalony i pewny siebie, a czasem nawet arogancki. Zarówno Boruc, jak i Szczęsny wpasowują się w tę definicję idealnie. O inspirujących Polakach słów kilka! Continue reading

Posted in Uncategorized | 3 Comments

Inkwizycja hiszpańska

Michu

Utalentowani piłkarze z kraju słońca wyruszyli na największe europejskie murawy, by walczyć o uwagę Vicente del Bosque. Ich celem jest nawrócenie “Sfinksa” do uprawiania sprawiedliwej polityki powołań reprezentacyjnych. 62-letni selekcjoner przedstawiany jest jako heretyk, który na co dzień bytuje z klapkami na oczach, zdejmując je dopiero w lożach VIP-ów na Camp Nou oraz Santiago Bernabéu. Przecież Michu, Iago Aspas i inni spędzają Hiszpanowi sen z powiek, żeby go nawrócić, a nie pokarać. Continue reading

Posted in Uncategorized | 6 Comments